Klub Malucha czyli Żłobek dla Wymagających !

Blog o Dzieciach – Nasza wiedza i doświadczenie dla WAS. Porady, odpowiedzi na trudne pytania, rozwój Dziecka krok po kroku… o opiece nad Dziećmi możemy pisać i pisać…

PSYCHOLOG RADZI
Dzieci jedzą zdrowo
Nakłanianie dzieci do jedzenia – czy to już przemoc?

Wioletta Relidzyńska – psycholog

Jedzenie narzędziem tortur?

Odczuwanie głodu jest popędem, ukierunkowanym na pobieranie pokarmu. Jest to fizjologia człowieka, którą on sam reguluje. Ów popęd zapewnia nam przeżycie i nie powinien podlegać schematom kontroli z zewnątrz.
Dzieci same potrafią regulować ilość kalorii, które potrzebują do wzrostu. Tak samo jak dorośli, dzieci odczuwają uczucie głodu i sytości. Komunikują swoje potrzeby w dostępny im sposób.

Dlaczego zatem rodzicom i opiekunom w przedszkolach i żłobkach trudno uznać i zaakceptować odmowę jedzenia przez dziecko?
Opiekunowie i rodzice ze źle rozumianej troski nierzadko zmuszają dzieci do jedzenia. Nauczyciele w przedszkolach i żłobkach balansują pomiędzy oczekiwaniami rodziców, a potrzebami dzieci. Często robią to w formie szantażu emocjonalnego, zastraszania czy porównywania np. „mamie będzie smutno”, „zjedz, bo nie pójdziesz się bawić”, „zobacz, innym dzieciom smakuje” itd. W ten sposób, wzbudzane jest w dziecku poczucie winy i wstydu. Wywierana presja na dziecku, żeby jadło to, czego jeść nie chce lub kiedy czuje się najedzone jest przemocą emocjonalną. Zalicza się do niej każda forma przymusu (szantaż, zastraszanie, zawstydzanie). Przemoc emocjonalna jest równie groźna co fizyczna (która ma miejsce podczas siłowego wpychania dziecku łyżeczki do buzi, pomimo jego protestu).
Konsekwencje nakłaniania do jedzenia
Łamanie woli dziecka przez zmuszanie do jedzenia zbiera swoje żniwo w przyszłości i jest jedną z przyczyn emocjonalnych trudności. W konsekwencji karmione na siłę dziecko przestaje odczuwać głód. Nie ma własnej przestrzeni na samodzielne regulowanie popędu głodu. Posiłek nie jest już sposobem na zaspokojenie potrzeby fizjologicznej i czerpania przyjemności. Presja i nacisk budzą opór i przynoszą odwrotne skutki. Dziecko je, żeby zrobić przyjemność dorosłym.
Walka o każdy kęs powoduje, że dziecko zaczyna postrzegać relację z dorosłym jako próbę sił. Walczy o własną autonomię w atmosferze napięcia i stresu. Gdy naruszane są jego granice powstają nieprzyjemne skojarzenia związane z jedzeniem. Następstwem może być wstręt do jedzenia, a stąd już tylko krok do zaburzeń jedzenia. Doświadczenie kilkulatka, który musi wepchnąć do buzi coś, czego tam nie chce włożyć, a potem jeszcze to przełknąć, można porównać do przemocy seksualnej, która w podobny sposób narusza granice małego człowieka. Poczucie winy, strach, emocjonalny ból to emocje towarzyszące dziecku na co dzień.

Już niebawem kontynuacja artykułu, a w nim m.in. w jaki sposób można zdrowo karmić dziecko?

Comments are closed.